Grzegorz Bednarczyk
ZAMÓWIENIA PUBLICZNE
publikacje:

"Prawo opcji w zamówieniach publicznych" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 11/2009, s. 71-75:

(...) Należy także wspomnieć, że wbrew pozorom nie istnieje przepis, który nie pozwalałby na skorzystanie z prawa opcji w przypadku zamówień na roboty budowlane. Choć art. 34 ust. 5 Pzp wspomina tylko o zamówieniach na dostawy i usługi, dotyczy on wyłącznie sposobu ustalania wartości zamówienia i nie ma żadnej racjonalnej przesłanki, by mógł on stanowić podstawę wyłączenia możliwości stosowania opcji w robotach budowlanych. Redakcja tego przepisu jest zresztą o tyle niezrozumiała, że prawodawstwo europejskie precyzuje identyczne zasady w stosunku do prawa opcji w ramach dostaw, usług, jak i robót budowlanych - zarówno w zakresie obliczania wartości zamówienia (art. 9 ust. 1 Dyrektywy 2004/18/WE), jak i w ogóle możliwości jego stosowania (Załącznik VII A do Dyrektywy 2004/18/WE, Ogłoszenia o zamówieniach, pkt 6). Udzielając zamówienia na roboty budowlane z przewidzianą opcją należy - tak jak w przypadku dostaw i usług - mimo braku wyrażonej wprost regulacji także należy obliczać wartość zamówienia z uwzględnieniem opcji (co wynika z przepisów art. 32 ust. 1 i 2 Pzp, jak i wspomnianego art. 9 ust. 1 Dyrektywy 2004/18/WE). (...)

"Kryteria oceny ofert: cena i cena" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 9/2009, s. 32-40:

(...) Drugim szczególnym przypadkiem jest umowa rachunku bankowego. (...) A zatem również identycznym błędem, jak w powołanym wyżej przykładzie przetargu na rozbiórkę hali i sprzedaż złomu, jest rozdzielanie do osobnych kryteriów opłat i prowizji płaconych przez zamawiającego z tytułu prowadzenia rachunku przez bank oraz oprocentowania środków na tych rachunkach. Problemem może się wydawać fakt, iż pozornie mamy tu do czynienia z różnymi jednostkami miary (złotówkami lub procentami). Faktycznie jednak wspólny mianownik oczywiście istnieje - nawet jeśli coś jest wyrażone w procentach, w praktyce realizacji umowy płacone będzie w złotówkach. Jak najbardziej aktualne pozostaje zatem podsumowanie, które zawarłem w pkt 2.2. niniejszego tekstu: taka sama złotówka w różnych kryteriach będzie miała różną wartość w przyznanych ofertom punktach. Oczywiście próba szacunku ilości dokonywanych operacji bankowych czy wielkości środków na rachunkach jest obarczona dużym marginesem błędu. Nie zmienia to jednak faktu, że z dwóch ryzyk towarzyszących ustaleniu osobnych kryteriów cenowych - związanych z błędnym szacunkiem ilościowym oraz błędnym szacunkiem cenowym - które mogą spowodować, że podane przez zamawiającego kryteria doprowadzą do wyboru oferty, która nie będzie faktycznie najkorzystniejsza, pozwala wyeliminować przynajmniej to drugie. (...)

"Koncesja na roboty budowlane - problemy finansowe" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 4/2008, s. 60-69:

(...) Nie ulega wątpliwości, że choć zamawiający nie planuje wypłaty wynagrodzenia w pieniądzu to wykonanie robót budowlanych - budowa obiektu - jest usługą odpłatną (wynagrodzeniem jest prawo do eksploatacji obiektu), o której mowa w art. 8 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, a zatem rodzi obowiązek podatkowy w zakresie podatku VAT - po stronie koncesjonariusza (wykonawcy). Co ważne, także przekazanie koncesjonariuszowi prawa do eksploatacji obiektu jest czynnością podlegającą opodatkowaniu VAT - stanowi ono świadczenie odpłatnej usługi na rzecz innego podmiotu. Pomiędzy podmiotami dokonywana jest wymiana o charakterze barterowym: za obiekt, efekt robót budowlanych płaci się prawem do eksploatacji; i odwrotnie, za prawo do eksploatacji jest pobierane odpowiednie wynagrodzenie, niejako "z góry" - tym wynagrodzeniem jest ten właśnie obiekt stanowiący efekt robót budowlanych. Obustronne wynagrodzenie zatem istnieje; choć określone w naturze, to posiadające określoną wartość. Oznacza to, że również i zamawiający będzie obowiązany do wystawienia koncesjonariuszowi faktury VAT, a także do rozliczenia podatku VAT wynikającego z tej faktury. (...)

"Wiarygodność ekonomiczna wykonawcy" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 2/2008, s. 4-15:

(...) Pojawia się tutaj jednak nieco inny problem - co z ofertą złożoną przez konsorcjum? Gdy idzie o warunki dotyczące przychodów czy zdolności kredytowej i środków finansowych - wartości, którymi legitymują się poszczególni wykonawcy można bez problemu sumować, aby ocenić łączny potencjał całego konsorcjum. Co jednak z wskaźnikami, np. płynności finansowej? Ich sumowanie nie jest możliwe. Wyciąganie średniej ze wskaźników - nie ma sensu, bowiem jeśli w skład konsorcjum będą wchodzić dwa podmioty o znacznie różniącym się potencjale (np. wielka firma budowlana i projektant), wskaźniki płynności obu podmiotów będą miały w ocenie takie same znaczenie, podczas gdy w praktyce zła kondycja finansowa kontrahenta "większego" może zdecydowanie zaważyć na niezdolności konsorcjum do realizacji zamówienia. Można rozważać tutaj inne opcje, takie jak obliczanie wskaźnika w sumie dla konsorcjum (tj. np. w przypadku płynności odniesienie sumy aktywów obrotowych uczestników konsorcjum do sumy ich zobowiązań krótkoterminowych - unika się w ten sposób problemu pominięcia kłopotów ekonomicznych "większego" konsorcjanta, ale z drugiej strony minimalizuje się znaczenie kondycji finansowej tych "mniejszych") lub żądanie, aby każdy z uczestników konsorcjum legitymował się określonym wskaźnikiem. (...)

"Wadium w pieniądzu - żaden problem?" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 12/2005, s. 51-54:

(...) Jednak podstawową przesłanką, by uznać takie rozumowanie za błędne, jest odniesienie do samej istoty wadium. Stanowi ono bowiem zabezpieczenie obowiązków wykonawcy wynikających z faktu związania go złożoną przezeń ofertą. A związany ofertą jest on od momentu upływu wyznaczonego przez zamawiającego terminu składania ofert (art. 85 ust. 5 ustawy). Jeżeli zatem na rachunku zamawiającego w momencie upływu terminu składania ofert nie będzie wadium, oznacza to, że ten nie będzie mógł nim dysponować, a co za tym idzie - oferta do momentu faktycznego wpływu kwoty wadium na rachunek nie będzie tym wadium zabezpieczona. Oczywiście, można tutaj argumentować, że jeśli to będzie godzina albo jeden dzień, szansa na zaistnienie którejkolwiek z przesłanek z art. 46 ust. 5 ustawy jest bliska zeru - ale w takim razie jaką inną obiektywną granicę wyznaczyć? (...)

"Podatek od towarów i usług w zamówieniach publicznych" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 11/2004, s. 26-29:

(...) Co począć z takim problemem? Wszak oferta z ceną zawierającą wszystkie elementy obciążające wykonawcę, ale bez podatku VAT stanie się nieporównywalna w stosunku do innych ofert z punktu widzenia kosztów ponoszonych przez zamawiającego. Weźmy na przykład sytuację, w której w przetargu zamawiający otrzyma ofertę od wykonawcy krajowego z ceną brutto 110 tys. zł (w tym 22% VAT) oraz ofertę wykonawcy zagranicznego z ceną brutto 100 tys. zł (w tym jednak 0% VAT, ponieważ za odprowadzenie tego podatku odpowiedzialny jest zamawiający). Zamawiający zobowiązany będzie wybrać ofertę tańszą, która jednak w praktyce okaże się droższa - bo do 100 tys. zł zapłaconych wykonawcy zamawiający dopłaci 22 tys. zł, które przekaże bezpośrednio fiskusowi - ogółem więc koszt wykonania zamówienia wyniesie 122 tys. zł, a więc zamawiający zapłaci więcej niż w przypadku wyboru oferty wykonawcy krajowego. Nie będzie to postępowanie oszczędne, do którego zobowiązują zamawiających zapisy art. 28 ustawy o finansach publicznych. (...)

"Zamówienie na zaciągnięcie kredytu bankowego" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 8/2004, s. 55-59:

(...) Czym jest jednak owa cena kredytu? Poruszenie tej kwestii wydaje się być wręcz obowiązkiem po przejrzeniu pewnej ilości numerów Biuletynu Zamówień Publicznych, w których pojawiają się ogłoszenia o przetargach na kredyt z osobnymi kryteriami "marża" i "prowizja" z przyporządkowanymi im wartościami procentowymi. Dlaczego takie postępowanie jest niewłaściwe? Odpowiedź jest prosta. Oba te "kryteria", oba te rzeczywiście podstawowe i de facto jedyne koszty kredytu zależne od wykonawcy - marża zawarta w oprocentowaniu kredytu i prowizja za jego uruchomienie - wyrazić można dokładnie w tych samych jednostkach, logika nakazuje więc je zsumować. Jedynym problemem może być tutaj skonstruowanie właściwego wzoru matematycznego, który uczyni te wielkości porównywalnymi, jednak - wbrew pozorom - jest to stosunkowo proste. (...)

"Wiarygodność ekonomiczna oferenta" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 12/2000, s. 23-28:

(...) Jeszcze niebezpieczniejsze (oczywiście z punktu sporządzenia analizy finansowej) jest branie udziału w przetargu przez oferenta, który nie jest zobowiązany do sporządzania bilansu - zgodnie z art. 2 ustawy o rachunkowości obowiązkowi takiemu nie podlegają przedsiębiorcy, działający na rynku jako spółki cywilne czy osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, którzy nie przekroczyli w poprzednim roku obrotowym wartości 800.000 EURO przychodów. Oznacza to, że w przetargach o wartości szacunkowej przekraczającej równowartość 30.000 EURO tacy oferenci przedstawiają jedynie oświadczenie, w których przedstawione są sumy obrotów (przychodów ze sprzedaży), zysku, należności i zobowiązań (w dwóch ostatnich wypadkach często wspominając o ich braku). Czy taki dokument może stanowić podstawę do jakiejkolwiek analizy i rzetelnej punktacji wiarygodności ekonomicznej? Zdecydowanie nie. (...)

"Zmiany dotyczące pozycji oferenta" [w:] "Zamówienia Publiczne. Doradca", nr 8/2000, s. 54-59:

(...) Już w Traktacie Rzymskim zawarto zakaz dyskryminacji ze względu na narodowość, który uzupełniony jest przez zasadę swobody przepływu towarów i usług pomiędzy krajami członkowskimi oraz zasadę ochrony konkurencji. Ustawodawstwo polskie co prawda dotąd nie spełnia tego warunku, ale rządowy projekt ustawy wychodzi naprzeciw ustaleniom Unii. Nie znosi on wprawdzie instytucji preferencji krajowych, ale łagodzi skutki nie spełniania tego warunku. Obowiązująca ustawa dopuszcza nawet możliwość odrzucenia oferty z tego powodu, natomiast w projekcie nie ma już mowy o takiej sankcji (art. 14). Oczywiście zmiana ta nie powoduje jeszcze spełnienia zasady zawartej w Traktacie Rzymskim, ale zgodnie z art. 67 Układu Europejskiego stanowiącego o stowarzyszeniu Polski z Unią ostatecznym terminem zniesienia preferencji krajowych jest dzień 31 grudnia 2004 r. (oczywiście podobny skutek pociągnie za sobą wstąpienie Polski do Unii, jeśli nastąpi przed tą datą). (...)