zabytki rumuńskiej Bukowiny |
|
malowidła cerkwi bukowińskichDekoracja malarska cerkwi bukowińskich jest tym, co w istocie decyduje o ich wyjątkowości. I jeśli chodzi o malowidła wewnętrzne, taki sposób dekorowania budowli sakralnych jest czymś normalnym (choć i pod tym względem cerkwie tego rejonu mają swój specyficzny charakter), to malowidła zewnętrzne czynią z tych świątyń ewenement na skalę jeśli nie światową, to co najmniej europejską. Charakter malowideł cerkwi bukowińskich nasuwa skojarzenia z miniaturami z ksiąg - pojawienie się malowideł ściennych bezpośrednio poprzedza zresztą działalność wybitnego miniaturzysty Gawriły Urica z » Neamţ, którego "Ewangeliarz" znajduje się w Bodleian Library w Oxfordzie, i zapewne wielu innych. Stąd zatem ich styl, ale nie bezpośrednia kalka z ksiąg, zmienia się bowiem ich rozmiar oraz kompozycja. Malowidła nie służą tu bowiem dekoracji tekstu, a wypełniają - jedno obok drugiego - całe płaszczyzny, same zastępują tekst. Ich względne podobieństwo do siebie w różnych cerkwiach wynika z faktu, iż wychodziły one z tego samego kanonu, choć zmienianego w czasie, w zależności od możliwości, potrzeb ideologicznych, charakteru i potrzeb twórcy/fundatora, nawet kolorystyki. Już w cerkwiach budowanych za Stefana Wielkiego kanon ten, jeśli chodzi o malowidła wewnętrzne, był całkowicie dojrzały (np. » Bădeuţi, » Sfântu Ilie, malowidła wewnętrzne w » Pătrăuţi czy » Voroneţ). Malowidła zewnętrzne pochodzą z okresu kilkadziesiąt lat późniejszego - zaczęły one powstawać w latach 30-tych XVI stulecia, za panowania Piotra Raresza. Najprawdopodobniej twórcą ich programu, głównych motywów, przynajmniej na tle ideologicznym i teologicznym, był ówczesny metropolita mołdawski i bliski współpracownik Raresza, uczony teolog Grigore Roşca. Oczywiście nawiązywał on do wcześniejszych osiągnięć i charakter tych malowideł nie odbiegał od tego, czym ozdabiano już wcześniej wnętrza cerkwi. Ściany zewnętrzne dawały jednak twórcom daleko większe możliwości w postaci otwartych płaszczyzn o rozmiarach, o jakich nie mogli marzyć ich poprzednicy, co pozwoliło zaplanować na nich kompozycje o niebywałym rozmachu. W okresie późniejszym rozwój malarstwa ściennego na Bukowinie zatrzymał się, a twórcy zaczęli popadać w schematyzm (zresztą, taki upadek nie dotyczył tylko tej sfery kultury i wiązał się także z upadkiem politycznym). Za wyjątki w tej tendencji należy uznać późniejsze monastyry » Suceviţa (ostatni malowany z zewnątrz monastyr, z końca XVI w.) i » Dragomirna, oba związane z wybitnymi postaciami swej epoki. Główna część świątyni, czyli wnętrze apsydy ołtarzowej w nawie (zasłoniętej zresztą przez ikonostas), poświęcona była w każdym wypadku tematowi najistotniejszemu - Chrystusowi i jego męce. Pojawia się tutaj cykl obrazów przedstawiających przede wszystkim wydarzenia Ostatniej Wieczerzy - jako motywowi najbardziej związanemu z funkcją miejsca, w którym te malowidła umieszczano. W otoczeniu tych obrazów znaleźć można przedstawienie Matki Boskiej tronującej z Dzieciątkiem w ręku, a wszystko to otoczone jest przez aniołów czy ojców Kościoła. Poza tym odnaleźć można i inne sceny z życia Chrystusa. W pozostałej części nawy szczególne znaczenie posiada umieszczany zazwyczaj na jej zachodniej ścianie obraz wotywny (fundacyjny). Przedstawia on fundatora cerkwi, często wraz z rodziną, wręczającego świątynię Chrystusowi - na malowidle często znajduje się też patron cerkwi, pośredniczący czy orędujący za fundatorem. Niezwykłe znaczenie tych malowideł wynika z faktu, że przedstawiają one ludzi takich, jakimi ich widzieli twórcy. Poza tym ściany nawy ozdabia "kalendarz", obejmujący przedstawienia wydarzeń związanych z kolejnymi świętami kościelnymi (z cyklu maryjnego i pasyjnego). W centralnej kopule (w sklepieniu wieży, jeśli ta jest) mamy natomiast charakterystyczne dla malarstwa z kręgu bizantyjskiego przedstawienie Chrystusa Pantokratora, poniżej którego - w bębnie kopuły - są przedstawieni aniołowie, prorocy i apostołowie, a na pendentywach - czterej ewangeliści (jak pisze V. Florea, o zauażalnym podobieństwie do tych z "Ewangeliarza" Urica). Malowidła znajdujące się w pozostałych pomieszczeniach świątyni również podporządkowane są określonym regułom. Przedstawione są tam często sceny z życia patrona świątyni (czy związane z jej wezwaniem). Regułą jest umieszczanie tam "kalendarza" związanego z kolejnymi świętami kościelnymi - tym razem głównie w charakterze przedstawień scen z życia męczenników (gr. "menologion"). W przednawiu, pełniącym niekiedy rolę babińca, znajdują się sceny z życia Matki Boskiej (jej przedstawienie z Dzieciątkiem umieszczane jest w kopule, inne znajduje się nad drzwiami prowadzącymi w głąb świątyni). W wielu cerkwiach znaleźć można też przedstawienia synodów powszechnych. Malowidła wewnętrzne często są zniszczone (w mniejszym lub większym stopniu) od dymu świec, palonych tu przez stulecia (oświetlenie naturalne jest niezwykle marne). Podobnie na zniszczenie narażone były malowidła zewnętrzne, choć dla nich zagrożeniem były czynniki atmosferyczne (mimo szerokich dachów) - wiatry, deszcze, śnieg, wilgotność, powszechne dla tego górskiego przecież regionu. Dlatego prawie nigdzie freski zewnętrzne nie ocalały na ścianie północnej, najbardziej narażonej na niekorzystne warunki (wyjątek: » Suceviţa). Bywa, że i inne z malowideł są nieczytelne - wszystko zależy od losów klasztoru, albo użytych mieszanek farb (często wskazuje się, że te użyte w pierwszych malowanych monastyrach dość szybko zastąpiono nieco doskonalszymi). Malowidła na ścianach zewnętrznych, podobnie jak i te wewnątrz świątyń, miały swój porządek - jest jednak sporo wyjątków od niego, a należy pamiętać też o tym, że malowidła o tej samej tematyce różnią się między sobą często znacząco - choćby z uwagi na fakt, iż nie wykonywał ich jeden artysta (znamy imiona niektórych z nich). Na absydach, czyli na wschodniej części świątyni, przedstawiana jest "hierarchia niebiańska". Jest to rzesza postaci umieszczonych w kilku szeregach, wśród których naczelne miejsce zajmuje Chrystus przedstawiony w scenie Deesis (czyli wraz z Matką Boską i Janem Chrzcicielem). A odnajdywać możemy tutaj chóry anielskie, proroków, świętych, ojców Kościoła, męczenników... Ściana zachodnia zarezerwowana jest dla Sądu Ostatecznego (wyjątek: » Arbore). Czasami znajduje się on również wewnątrz cerkwi - czy to wewnątrz otwartego przedsionka (jak w » Humor), czy to na dawnej zewnętrznej ścianie, która stała się wewnętrzną poprzez dobudowanie nowego pomieszczenia. Wybór strony zachodniej dla tego tematu jest oczywisty - zachód jako przeciwieństwo wschodu, wiązany ze śmiercią (zresztą i bardziej dosłownie, jako że nawiązywano tu do tradycji cmentarnych funkcji atrium pierwszych bazylik chrześcijańskich, m.in. grobu św. Pawła). Podobnie zresztą mamy i w na Zachodzie, w sztuce romańskiej, gdzie piękne tympanony z tą sceną są przedstawiane w zachodnich portalach kościołów. Scena Sądu Ostatecznego na cerkwiach bukowińskich jest bardzo rozbudowana, zajmuje w praktyce całą ścianę, ułożona jest zaś w kilka poziomów. Najlepszy przykład stanowi » Voroneţ. Na najwyższym poziomie znajduje się zwijane przez aniołów niebo (zaznaczone znakami zodiaku), w którego centrum umieszczony jest starzec - Bóg Ojciec. Poniżej w centrum znajduje się Jezus Chrystus jako sędzia w scenie Deesis (z Matką Boską i Janem Chrzcicielem). Na trzecim poziomie pod Chrystusem znajduje się Etimasia - pusty tron przygotowany na powtórne przyjście Chrystusa, przy którym klęczą Adam i Ewa. Otaczają ich zbawieni po lewej (a po prawicy Chrystusa), potępieni po prawej. Wśród potępionych znaleźć można tych, których uważa się za wrogów chrześcijaństwa i zarazem wrogów państwa mołdawskiego - Żydów, Turków, Tatarów, łacinników, Arabów... Efektem polityki Piotra Raresza, walczącego z Polską, było umieszczanie tam też Polaków. Znaleźć tam można też konkretne postaci (np. Mahometa, Judasza, Heroda). Poziom ten przecina po prawej wypływająca od stóp Chrystusa, sięgająca samego dołu sceny, stopniowo ku dołowi się poszerzająca rzeka ognia pochłaniająca grzeszników, a prowadząca ich do piekła. Na poziomie czwartym znajduje się scena ważenia dusz (uwagę przyciągają diabły próbujące przechylić szalę na swoją korzyść czy znoszące wyglądające jak bochenki chleba spisy grzechów do rzucenia na wagę). Tutaj też znajduje się archanioł Michał walcząc z Szatanem. Po prawej stronie tego poziomu i następnego (ostatniego) przedstawiona jest scena wzywania zmarłych na sąd przez aniołów - z ziemi i morza (niezwykle pięknie przedstawianego). Poza tym w ostatnim, najniższym poziomie po lewej stronie mamy raj, do którego wchodzą zbawieni (a gdzie czeka na nich Matka Boska w otoczeniu proroków), w centrum zaś scenę śmierci potępionych, gdzie przedstawiony jest też grający król Dawid. Całość robi niesamowite wrażenie. Ciekawe bywa przedstawienie górnych scen Sądu Ostatecznego w "trzecim wymiarze", tj. na elementach sklepienia przedsionka otwartego, dzięki czemu Bóg Ojciec na niebie dosłownie króluje nad oglądającym (np. » Probota). Wśród najczęściej pojawiających się innych tematów fresków (głównie ściany południowej) wymienić należy trzeba akatyst, drzewo Jessego, żywoty świętych (św. Jerzego, św. Mikołaja, św. Jana Nowego). Akatyst to pieśń poświęcona cudom sprawionym przez Matkę Boską, 24-strofowa, przypisywana patriarsze Focjuszowi, który miał ją napisać w podzięce za cudowne ocalenie Konstantynopola przed Persami w 626 r. Mamy więc serię przedstawień przedstawiających cuda Matki Boskiej odpowiadające poszczególnym strofom (12 strof historycznych ze scenami z życia Maryi i Jezusa i 12 strof mistycznych), a ostatnia i najważniejsza spośród nich jest scena wspomnianego oblężenia Konstantynopola (najciekawsza w » Moldoviţa). Przedstawia ona pozornie oblężenie przez Persów, jednak gdy przyjrzeć się malowidłom okazuje się, że oblegający mają ubiory tureckie, a obrońcy mają armaty - nawiązuje więc wprost do oblężenia Konstantynopola przez Turków w 1453 r. i wskazuje na znaczenie walki z Turkami (wymiar ideologiczny) - i w tym aspekcie odbiegając od pierwowzorów bizantyjskich, obecnych w malarstwie od XI w. Można też odczytywać akatyst jako modlitwę o cud do Matki Boskiej w obronie zagrożonej Mołdawii. Po upadku Piotra Raresza, a więc i ostatecznym uzależnieniu od Turcji, malowidło to nie jest już więcej malowane. Podobny wyraz mają umieszczane często w sąsiedztwie postacie świętych wojowników pokonujących siły zła (śś. Jerzego, Demetriusza i Merkuriusza). Drzewo Jessego to zobrazowanie rodowodu (drzewa genealogicznego) Jezusa, które prorok Izajasz wyprowadził od Jessego (Iz 11,1: "I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni"). Sam Chrystus przedstawiany jest, siedzący na tronie, na szczycie drzewa, którego podstawę stanowi leżący Jesse, któremu z ciała wyrasta pień. Na bokach drzewa lub obok Jessego są przedstawiani prorocy, ale znaleźć tam można też i starożytnych filozofów (z Platonem i Arystotelesem na czele) jako poprzedników nauki Chrystusa. W scenach żywotu św. Jerzego warto zwrócić uwagę na przedstawienie jego walki ze smokiem. Żywot św. Jana Nowego to temat czysto mołdawski - św. Jan Nowy uznany jest za patrona Mołdawii. Należy jeszcze wspomnieć o drabinie cnót, rzadko występującej - najładniejsza na ścianie północnej w » Suceviţa, też na ścianie południowej w » Râşca. Przedstawia ona drogę do nieba: do Chrystusa prowadzi z ziemi drabina, której szczeble oznaczają kolejne cnoty konieczne do zbawienia. Anieli i święci pomagają idącym, zaś na dół ściągają ich diabły. To symboliczne przedstawienie, popularne w prawosławiu, pochodzi z pism św. Jana Klimakosa z klasztoru św. Katarzyny na Synaju (VI w.). Co szczególnie interesujące, wszystkie te przedstawienia, stanowiące być może swego rodzaju biblię pauperum, również i dla nas dzisiaj mają znaczenie wyjątkowe z historycznego punktu widzenia. Ich twórcy nie mogli nie przedstawić świata ich otaczającego, stąd nie tylko krajobraz bukowiński stanowi podkład tych malowideł, ale pojawiają się tam i elementy bardziej szczegółowe - ludzie w ubiorach ludowych, narzędzia pracy, instrumenty muzyczne... Takie zresztą przedstawienie jeszcze bardziej wzmacnia podstawową ideologicznę wymowę fresków, jeszcze wyraźniej przemawia do oglądających je ówczesnych Mołdawian podkreślając potrzebę walki przeciw Turkom, w obronie chrześcijaństwa.
Materiały z tej strony są objęte prawami autorskimi na » licencji Creative Commons - zajrzyj do » noty na temat praw autorskich. |
|